środa, 22 września 2010

saaami Polacy

Dziś do Kenafaim przyszedł nowy chłopak. Zapytał mnie po angielsku:


-Skąd jesteś?

- z Polski- odpowiedziałam.

- oo ja też!

-tak?:) mowisz po Polsku?

-Nie ja nie..

-Aa.. Twoi rodzice mowią po polsku..?

- nie, oni też nie, oni urodzili sie w Izraelu

- aha..

A Ty? Skąd jesteś?

sobota, 18 września 2010

co to był za dzień..

...zaczął się już po zachodzie słońca dnia poprzedniego..


        Cisza...
     

i świeże powietrze...
                                                      a potem ....               cisza...
                                                                                                           nic sie nie dzieje.... 
wszystko zamknięte na głucho...
                                        
                                                              ani jednego samochodu,
                                                                          
                                                                                      ani jednego smrodu

i ani jednego klaksonu...                                                                                          

                                                                                                                                 błoga cisza



W takich warunkach można spacerowac.. albo jeździć rowerem... to zresztą robocza nazwa tego dnia -święto rowerów...

                                                              Cisza...             w telewizorze cisza..           w radiu cisza... 
w radiu obowiązuje tzw. Silence wave ( cicha fala). To na wypadek wojny. Nauka z roku 1973ego, kiedy to  w jom kippur Egipt, Syria i Jordania wykorzystujac wszechobecny marazm, jednocześnie zaatakowaly Izrael.   Jeśli zostawisz włączone radio  to możesz usłyszeć komunikat mobilizujący..



I nagle. W środku miasta słychać ptaki..

piątek, 17 września 2010

Wigilia Yom Kippur


Od jakiegoś czasu spotykam się z Różyczką. Różyczka wyjechała z Polski, gdy miala 7 lat. Teraz uśmiecha sie od ucha do ucha, gdy romawiamy po polsku. Zapytałam ją dziś, czym jest dla niej Yom Kippur.

„ To jest bardzo Święty Dzień. Wszystkie stworzenia na świecie boją się, co Bóg zadecyduje o ich przyszłości. Ryby w wodzie, liście na wietrze, ptaki w powietrzu i ludzie, boją sie, bo wiedzą, że Bóg zadecyduje co z nimi będzie. Kto będzie żył, a kto umrze. Kto w swoim czasie, a kto nie w swoim czasie”. Różyczka pójdzie do Synagogi, być może ubrana na biało, będzie się modlić. „Od kiedy byłam dzieckiem, szukałam Boga, czegoś duchowego. Moi rodzicie śmiali sie z tego, ale dla mnie to było poważne. Wiec poszukiwałam. To jest jak połączenie czegoś wewnątrz mnie z duchem. Chcę, żeby tradycja połączyła się z moją duchowością. Dzisiejsza praca dla mnie- to jedzenie. Jutro cały dzień poszczę....." i znowu uśmiecha sie od ucha do ucha :)


And who by fire, who by water,



who in the sunshine, who in the night time,


who by high ordeal, who by common trial,


who in your merry merry month of may,


who by very slow decay,


and who shall I say is calling?


And who in her lonely slip, who by barbiturate,


who in these realms of love, who by something blunt,


and who by avalanche, who by powder,


who for his greed, who for his hunger,


and who shall I say is calling?






And who by brave assent, who by accident,


who in solitude, who in this mirror,


who by his lady's command, who by his own hand,


who in mortal chains, who in power,


and who shall I say is calling?

http://www.youtube.com/watch?v=C6AQ6NkrkAo

czwartek, 9 września 2010

impro co?

 W każdy czwartek odwiedza nas w Kenafayim jakis artysta, przychodzi na godzinkę wykladu, prezentacji, rozmowy. Do tej pory bylo ich juz 114!! A wśrod nich wiele osobowości: tancerka tańca hinduskiego, aktor, reżyser filmowy, klown, żongler zen, magik, poetka, malarka, cyrkowiec, muzyk, śpiewak, dyrygent, kostiumolog filmowy ( np „Przyjeżdża Orkiestra” ) architekt, i wiele wiele innych. Dziś był tancerz, performer, improwizator - Yuval. Oczywiście – improwizowaliśmy. Jak każdy znas co dnia. Jak każdy z nas nie wiedziliśmy co nas spotka, musieliśmy mieć uszy i oczy otwarte. Reagować.

Po drodze znalazłam przepis na Kontakt Improwizację (technikę tańca oparta na improwizacji):

Plasterek punktu kontaktu


1 kilo pracy z ciałem


Szczypta poczucia humoru


2 kilo grawitacji


Łyżeczka uważności

Łyżka ciekawości


137 (+-) kilo masy ciała


18 głebokich oddechów


Wszystko zamieszać spiralnym ruchem (cieszyć się chwilą momentum), wlać delikatnie, albo z zaskoczenia szybko wrzucić do naczynia i wsadzić do piecyka. Być tolerancyjnym, cierpliwym i szczęśliwym..

Miłego improwizowania co dnia :)

niedziela, 5 września 2010

..jest rok 5771

..i bynajmniej nie jest to początek opowieści sience fiction..



...jest Nowy Rok - Rosz Haszana. Wedle tradycji żydowskiej w tym dniu Bóg otwiera księgi i zapisuje w nich przyszłość całej ludzkości - każdego z osobna i całych narodów. Do wyboru są trzy księgi: Księga Sprawiedliwych, Księga Złoczyńców i Księga Przeciętnych. Sprawiedliwi i złoczyńcy od razu zostają zapisani do odpowiednich ksiąg. Większość ludzi trafia jednak do Księgi Przeciętnych. Czekają oni dziesięć dni aż do Jom Kipur (Dzień Sądu i Odpuszczenia), kiedy zostanie wydany na nich wyrok - w której z dwu pierwszych ksiąg będą zapisani. Tak wiec przez nastepnych 10 dni -zwanymi również dniami strachu, modlimy się, przepraszamy się, i wybaczamy!

Oczywiście jest to radosny początek - świeto, choć bez fajerwerkow i szampana.. zazwyczaj są to nastrojowe spotkania w rodzinnym gronie, by przy wspólnym stole pośpiewać i pojeść:

-jabłko w miodzie, aby przyszły rok był słodki!



owoce granatu, aby przyszły rok obfitował w tyle dobrych uczynków i zasług ile nasion w granacie


- głowe ryby, aby w tym roku iść aktywnie na czele, a nie pasywnie z tyłu..  Rosz to po hebrajsku głowa, szana -to rok( dosłownie jest to głowa roku) stąd powiedzenie: Bądź głową, a nie ogonem.. Osobiście nie wiem czemu pozycja ogona wydaje sie być mniej atrakcyjna.. podobno, żeby prowadzić trzeba umieć podążać..

W kenafayim, każdy przyniósł dziś coś nowego, coś z czym chciałby zacząć nowy rok.. posypały się życzenia, osobiste nadzieje i refleksje. Dla nie których był to przełomowy czas, dla innych wzruszenie ramion i skwitowanie,  że każdy dzień jest nowy, każdy poranek przynosi coś nowego..trzeba to tylko umieć zobaczyć..



Abyscie byli zapisani na dobry rok!

SZANA TOWA!

wtorek, 24 sierpnia 2010

MDT, TMD, DMT?


Dimethyltryptamine - w skrócie DMT - psychodeliczna substancja psychoaktywna, pochodna tryptaminy. DMT występuje w małych ilościach w ludzkim organizmie, jako produkt metabolizmu. W temperaturze pokojowej DMT jest białym lub żółtawym krystalicznym proszkiem.

Dimetylotryptamina zwykle jest głównym składnikiem zajęć grupowych, choć bywa czasem, że i indywidualnych. Głównym  składnikiem DMT jest ruch i ciało. Pobocznym składnikiem może być również muzyka (grana z odtwarzacza, tudzież na żywo). Występuje ono zarówno w stanach Zjednoczonych (skąd pochodzi) jak i w niektórych rejonach Europy.

Dimetylotryptamina zażywana jedynie werbalnie jest nieaktywna, organizm szybko metabolizuje i efekt psychoterapeutyczny nie występuje. Inne drogi podania (ruch, taniec ) powodują pełny efekt psychoterapeutyczny i enteogeniczny, który utrzymuje się przez długi czas.

WŁAŚCIWOŚCI:
wzmacnia połączenie pomiędzy ciałem a umysłem, poszerza świadomość ciała, oraz wiele wiele innych dobrodziejstw  
EFEKTY UBOCZNE:
odczuwalna harmonia i balans, oraz ogólne poczucie spójności
 
Dance Movement Therapy, czyli czym sie między innymi zajmuję w Kenafayim..
 
 
 
 
 

sobota, 21 sierpnia 2010

KENAFAYIM

czyli SKRZYDŁA

Dalit, Ilana, Rina i Dorit. Cztery wspaniałe kobiety, cztery artystyczne dusze, cztery wielkie serca i cztery twórcze umysły!
Co mogło powstać z tej mieszanki? Mogło powstać wiele rzeczy, ale powstało cos wyjatkowego i specjalnego. Powstała organizacja non profit -Kenafayim - skupiająca wokół siebie osoby uzdolnione, muzycznie, teatralnie i plastycznie..  Osoby którym przez swoje dośwadczenia życiowe trudno sie odnaleść w społeczeństwie. Stygmat choroby psychicznej, bądź sama choroba utrudnia im rozwinięcie skrzydeł..
Dziewczyny zakasały rękawy, znalazły przestrzeń, pozyskały fundusze i jest..
pracowania plastyczna, która organizuje wernisaże, pracownia teatralna, która zaprasza na przedstawienia i pracownia muzyczna, która daje koncerty.. wszystko to ekspresja uczestinków warsztatów..
przychodzą tam prawie codziennie i spedzają po kilka godzin nad tekstami muzyką, obrazem..
Każda pracownia ma swojego artystycznego opiekuna, ale o tym poźniej.. atmosfera przypomina uczelnie artystyczna, ktoś na korytarzu gra na gitarze, ktoś w ogrodzie szkicuje palącego papierosa, a gdy ktoś przypadkiem otworzy drzwi od pracowni teatralnej usłyszy krzyk : "Dlaczego potrzebuje tyle jeść? przecież i tak to wydalam? Do dzis dnia zjadłem z 600 krów! Gdybym ich nie zjadł miałbym juz ich całe stado!" Czasem śmiech, czasem płacz..życie

http://www.kenafayim.org.il/en.aspx?id=1
zapraszam na strone